Jak mawiał Stefan Kisielewski… ” Najgorszą z niewoli jest ta, której już nikt nie dostrzega”

Problem z dobrodziejcami.

Muszę przyznać, że ciekawa dyskusja jaka się rozpętała jakiś czas temu mi przyszła do głowy, a mianowicie ta dyskusja wywiązała się po tym jak rezydenci „Elitarnej Loży Szyderców” ujrzawszy twarz Margaret Thatcher dzięki uprzejmości Pana Jurka, mogli również- jeżeli znali głos Lady Margaret- wyobrazić sobie, że bezpośrednio do nich kieruje owe słowa: ” Problem z socjalistami jest taki, że w końcu zawsze kończą im się cudze pieniądze.”

Liczba osób w RFN żyjących z zapomogi socjalnej wynosi 25,9 mln.- Wtrącił Pan Orion- Zapomoga wynosi obecnie 404 euro w przypadku osoby samotnej, 364 euro na osobę w przypadku małżeństw. Dzieci, w zależności od wieku, otrzymują 237 do 306 euro. Dodatkowo państwo pokrywa także koszty czynszu i ogrzewania.Masz problemy z jakimiś ochłapami pięćset plus?? Żałujesz pieniędzy dla dzieci? Te pięćset plus to są ochłapy w porównaniu z socjalem w Niemczech,W.Brytanii,Francji,Holandii,Belgii,tam nikt nie wypomina dzieciom że dostają pomoc egoisto .Los jest okrutny i kiedyś ciebie spotka bieda,zobaczysz jak to jest jak twojego pokroju wy…- Nie wytrzymałem i musiałem się odezwać przypominając sobie jednocześnie słowa jednego chińczyka, który stwierdził, że przez to rozdawnictwo pieniędzy jest tylu nierobów w Europie i miał świętą rację. Bieda… -wtrąciłem- a to ciekawe ilu takich biedaków przybyło z Afryki co to zdali się usłyszeć, że w Europie pieniądze za darmo rozdają? Biedne dzieci w Polsce? Biedne są głównie przez nieporadność swych rodziców, którzy stawiają ponad przyszłość swego potomstwa co najmniej jedną butelkę dziennie wypitego piwa(w najlepszym wypadku…) i od dwóch do trzech paczek wypalanych dziennie papierosów z filtrem. Uczenie wiśniewskiego, że może dostać pieniądze za darmo? To na prawdę szczytny cel. Odpowiedzi jeszcze nie usłyszałem w wypełnionej zwojami przestrzeni mojej czaszki. Po chwili jak się sam określił Pan Niesamowiciepiękny wrzasnął – A co moze kapitalizm to lepszy jest? To samo gowno! Wszytskie te izmy zostaly stworzone do jednego by z tego najbiedniejszego wysysac jak najwiecej. Ta sama twarz tylko inny makijaz. A ta ze zdjecia to napewno nie jest żaden autorytet bo w Anglii rozpieprzyła wszystkie zwiazki zawodowe i pracodawcy robią i robili z ludzmi co chca.
A skąd wiesz, kiedy nigdy prawdziwego kapitalizmu nie zaznałeś? Zapytałem. Ale zanim odpowiedział, minęła spora chwila. Najwyraźniej przemyślał i spuścił z tonu- Co prawda to prawda stwierdził.

Niejaki Pan Globus rzekł wręcz arogancko, że  większość ludzi, którzy przedstawiają tu swoje  wypociny traktuje tak samo zasiłek w postaci pięćset plus co np. minimum socjalne dla nierobów w sile wieku, którzy mogliby iść do pracy tylko im się nie chce… szkoda tylko, że poprzednia władza nie była zainteresowana tym żeby wspierać rodziców. Żeby rodziło się więcej dzieci. Za to woleli politykę wyniszczającą czyli podwyższanie wieku emerytalnego…Odpowiedzcie sobie na pytanie… co jest bardziej przyszłościowe? Podniesienie wieku emerytalnego? Czy dążenie do tego żeby rodziło się więcej dzieci? Kiedy wy zrozumiecie że silna Polska jest nie na rękę wschodowi i zachodowi. A obecna polityka PiSu właśnie taką Polskę buduje.- No brednie pomyślałem- Panie Globus  jak sprawdzisz sobie dane to program pięćset plus wcale nie poprawi dzietności na tyle, by zastępowalność pokoleń była zabezpieczona, z 1,3 dziecka na kobietę do 1,6 i tak nie wystarczy, a program ten tylko bardziej zadłuża nasze przyszłe pokolenia. Jedynym sposobem na wyjście z kryzysu emerytalnego jest odciążenie obecnie pracujących z przymusu ubezpieczeń i podatków dochodowych. Już dziś do ZUS dopłacamy z innych podatków. Awesome ma rację ten program to zwykłe przekupstwo, za które powinni łapy poucinać. Pan Awesome świetnie to przede mną ujął:Chodzi o uzależnienie ludzi od systemu, za 10 lat ci ludzie co biorą pięćset plus będą oddawali życie za ten system bo im pięćset plus odbiorą. To jest odbieranie ludziom ich władzy i siły- nic dodać nic ująć.    cdn…

 

Przymusowo ubezpieczeni, dla waszego dobra…

Przedstawiłem wszystkim członkom „Elitarnej Loży Szyderców” List otwarty wystosowany już ładnych parę lat temu do wszystkich ubezpieczonych pod przymusem. Przeczytało go może z czterdzieści osób, brzmiał on tak:

„Drodzy Ubezpieczeni,

Agresję wielu z Was wywołały moje słowa, żeby nie liczyć na emerytury z ZUS. Jest ona o tyle zrozumiała, że politykom udało się wam wmówić, że jesteście „ubezpieczeni”, płacicie „składki” i w ten sposób „oszczędzacie” na własne emerytury. Tymczasem Wasze pieniążki, które co miesiąc pod przymusem i groźbą kary pozbawienia wolności, są Wam pobierane pod mylącą nazwą „składki ubezpieczeniowej” są po prostu ordynarnym podatkiem celowym, przeznaczanym prawie w całości nie na Wasze przyszłe emerytury, tylko na wypłatę świadczeń dla aktualnie je otrzymujących emerytów i rencistów. W związku z tym w ZUS-ie nie ma w ogóle żadnych pieniędzy. Nie ma ich też w OFE. Nie mogą one inwestować za granicą. Nie mogą też kupować nieruchomości w Polsce. Dlatego na wzroście cen polskich nieruchomości zarabiają emeryci holenderscy i niemieccy, bo ich fundusze emerytalne mogą inwestować bezpośrednio w nieruchomości w Polsce i właśnie to robią.

Tymczasem 60% środków, które ZUS przekazuje do OFE, lokują one w „bezpiecznych” i „dobrze oprocentowanych” obligacjach skarbowych. A Skarb Państwa przekazuje je… z powrotem do ZUS, żeby starczyło na dzisiejsze wypłaty. A i tak nie starcza, więc ZUS zaciąga kredyt komercyjny w bankach!!! A skąd będą pieniądze, na spłatę tych kredytów i na wykup obligacji??? Wy je zapłacicie moi drodzy ubezpieczeni i Wasze dziatki (o ile oczywiście zdecydujecie się je spłodzić) w postaci wyższych podatków w przyszłości. Bo skąd Skarb Państwa weźmie pieniądze na wykup tych „dobrze oprocentowanych” obligacji i na kolejną dotację do ZUS na spłatę zaciągniętych kredytów? Od „ubezpieczonych” podatników je weźmie. Zapłacicie więc odsetki od swoich własnych pieniędzy, które dziś są Wam odbierane na „ubezpieczenie”.

System państwowych ubezpieczeń emerytalnych to, jak pisał zmarły przed kilkoma dniami Milton Friedman, „łańcuszek świętego Antoniego”. Płacimy dziś na emerytury naszych dziadków i rodziców w nadziei, że nasze dzieci i wnuki będą płaciły na nasze. Problem tylko w tym, że dzieci robimy coraz mniej – no bo przecież na swoje emerytury właśnie „oszczędzamy” w ZUS i w OFE. Więc po co nam dzieci? Nie mamy zresztą za dużo pieniędzy na ich utrzymanie, bo przecież połowę wynagrodzenia zabiera nam… ZUS!!! A te, które w przypływie nierozwagi spłodziliśmy, posłuchały, zdaje się, rady Pana Prezydenta i „spieprzają” do Londynu.

I tak sobie myślę, że ktoś musi to wam uświadomić. Już w 1999 roku, jak zaczynała się reforma emerytalna, Krzysztof Dzierżawski napisał o reformie artykuł: „Fakty. Mity. Sofizmaty.” Nie było jednak wówczas zbyt wielu chętnych, żeby go opublikować. Nic dziwnego! OFE wydawały wówczas 2 miliardy złotych na reklamę palm, pod którymi będą wypoczywali emeryci, jak się do nich zapiszą. Dziś już chyba wiadomo, że to była tapeta na ścianie, a nie żadne Hawaje..

Robert Gwiazdowski, 22.11.2006 (wówczas przewodniczący Rady Nadzorczej ZUS)”

Nikt nie skomentował listu, moje zgłoszenie otrzymało zaledwie trzydzieści pięć głosów poparcia w gołsowaniu- co nie wystarczyło aby rada najwyższa administracji
ELS mogła wystawić ten list na główną stronę absurdów naszego życia.